-
Tokio dla początkujących analogowców: gdzie kupić pierwszy aparat i nie zwariować

Dlaczego Tokio to dobre miejsce na pierwszy aparat analogowy (i czego tu nie kupować) Tokio to trochę Disneyland dla ludzi na kliszy. Wchodzisz do pierwszego lepszego sklepu foto i widzisz wszystko, co znasz z Instagrama: stare Leiki, srebrne Nikony, limitowane edycje, których nawet bałbym się położyć na stole w kawiarni. I bardzo łatwo wrócić do…
-
Onsen i natura w Japonii: góry, jeziora i idealne dni slow travel poza miastem

Dlaczego onsen + trekking to idealne połączenie na japoński slow travel W pewnym momencie zwiedzania Japonii człowiek łapie się na tym, że wszystkie galerie handlowe wyglądają tak samo, a kolejne skrzyżowanie w Shibuyi nie robi już takiego wrażenia. U mnie ten moment przyszedł po którymś z rzędu dniu w Tokio. Za dużo neonów, za mało…
-
Anthropic Mythos: AI, która poluje na luki, o których nawet nie wiedziałeś

Dlaczego wszyscy nagle mówią o Anthropic Mythos i „zakamuflowanych lukach” Kilka dni temu w polskiej bańce security wybuchł mały pożar zachwytu. Grzegorz „GPS” Świderski wrzucił wątek o nowym narzędziu Anthropic Mythos i nagle znajome timeline’y zapełniły się dyskusjami o „zakamuflowanych lukach”, „nowej erze audytów” i pytaniami w stylu: czy to zastąpi pentesterów? Brzmi jak kolejny…
-
Weekend w Bangkoku: które jednodniowe wycieczki naprawdę warto zrobić (a które lepiej odpuścić)

Gdzie wyskoczyć z Bangkoku na 1 dzień i kiedy ma to w ogóle sens Scenariusz jest prosty: wpadasz do Bangkoku na 3–4 dni, plan w głowie jak z biura podróży, a doba jakoś uparcie ma tylko 24 godziny. Miasto kusi street foodem, rooftopami i świątyniami, a w tym samym czasie przewodniki szepczą do ucha: „Ayutthaya!…
-
„Mnie to nie dotyczy”. Nierealistyczny optymizm Polaków wobec AI i zwolnień

Polacy boją się AI, ale „ja akurat jestem bezpieczny” – co mówią dane? Typowy polski open space. Przy jednym biurku rozmowa o kolejnych zwolnieniach „w centrali”. Przy drugim ktoś narzeka na składki i PPK. W kuchni trwa mini-szkolenie z „nowego narzędzia AI, które ma nam ułatwić pracę”. A pod tym wszystkim unosi się wspólna, cicha…
-
Jak bez stresu kupić stary aparat w Tokio i nie wrócić z fotograficzną miną

Tokijskie sklepy z używanym sprzętem: raj dla fotografów, stres dla portfela Pierwsze wejście do tokijskiego sklepu z używanym sprzętem foto to trochę jak lądowanie w innym wymiarze. Szkło za szkłem, równe rzędy lustrzanek, bezlusterkowców, analogów, obiektywów w każdym rozmiarze. Wszystko czyściutkie, wypolerowane, opisane. I ta zdradliwa myśl w głowie: „przecież wygląda jak nowe, brać, zanim…
-
AI travel planner w 2026: jak mądrze planować podróże i nie zwariować

O co w ogóle chodzi z AI travel plannerami i czym różnią się od Google Maps Wyobraź sobie, że zamiast 30 otwartych zakładek, pięciu arkuszy w Excelu i notatek w trzech aplikacjach, piszesz jedno zdanie: „4 dni w Lizbonie z dziećmi, budżet średni, bez muzeów, dużo spacerów”. Kilka sekund później dostajesz sensowny szkic planu. To…
-
Arima Onsen pod Kobe: czy warto zostać na noc? Praktyczny przewodnik bez ściemy

Arima Onsen w pigułce: jak dojechać z Kobe i czego się spodziewać na miejscu Arima Onsen to klasyk wśród japońskich gorących źródeł – jedno z najstarszych uzdrowisk w kraju, a jednocześnie zaskakująco blisko wielkiego miasta. Z Kobe dojeżdża się tu szybciej niż niektórzy stoją w korku po pracy. Według lokalnych legend bogowie mieli zakochać się…
-
Hotele w Afryce vs Europie: co naprawdę oznaczają gwiazdki, śniadania i Wi‑Fi?

Afryka bije rekordy turystyki – ale co to znaczy dla standardu hoteli? Afryka jeszcze niedawno była dla wielu Polaków kierunkiem „na kiedyś”. Teraz to „na następne wakacje”. Według danych cytowanych przez ttgpolska.pl, w 2024 roku kontynent odwiedzi ok. 74 milionów turystów. To już nie ciekawostka, tylko poważny gracz na turystycznej mapie świata. Za tym ruchem…
-
Kobe w 2026: przewodnik dla pierwszorazowych – jak ogarnąć 1, 2 lub 3 dni w sercu Kansai

Dlaczego Kobe to świetny pomysł na pierwszy raz w Japonii Kobe to takie „w sam raz” miasto w Japonii. Nie przytłacza jak Tokio, nie jest tak oblegane jak Kioto, a jednocześnie dzieje się tu wystarczająco dużo, żeby nie nudzić się przez kilka dni. Leży w regionie Kansai, między Osaką a Himeji, wciśnięte między zatokę a…
